niedziela, 31 marca 2013

Merry Easter!

Piękną zimę mamy tej wiosny, ale u nas na tapecie  niezmiennie lato i ostra praca przed sezonem bikini.
Razem z końcem tygodnia kończymy okres próbny Summer Challenge. Szkoda by było wtopić wysiłki z całego miesiąca, więc mesydż wielkanocny brzmi następująco:
- Wielkanoc to nie Święto Nielimitowanego Obżarstwa
- robimy trzydniowy kurs i praktykę asertywności - na wypowiedziane przez mamę, babcię, ciocię "Aniu, weź jeszcze jedną porcję" mówimy stanowcze "NIE, dziękuję". Jak kocha to zrozumie.
- nic tak skutecznie nie odwraca uwagi od jedzenia jak trochę ruchu - może być trucht z koszyczkiem z pisankami, przysiady w stroju króliczka, lub wyjście na ulicę w Lany Poniedziałek (dobry sprint gwarantowany) lub poniższy Express Shape:

środa, 27 marca 2013

If it doesn't challenge you, it doesn't change you

Program trwa. Zmagania w toku. Siedemdziesiąt osób, dla każdego co innego jest największą przeszkodą w drodze do wymarzonej formy. Problemy z bilansowaniem diety, z doborem posiłków, ze znaleziem czasu na ugotowanie fit jedzenia, z ruszeniem się na dodatkowe treningi, ze zrezygnowaniem ze słodyczy i alkoholu... Nikt nie mówił, że będzie lekko, ale wspólnymi siłami idziemy do przodu i pokonujemy kolejne przeszkody, hell yeah!
W tym tygodniu każdy dostał indywidualny challenge do wypełnienia. Nie ma to jak jasno określony cel i deadline! Prawie 100% skuteczności!
Z czym zmagali się uczestnicy?

poniedziałek, 11 marca 2013

Ściąga z odzywiania

 Pierwszy tydzień challeng'u za nami!
Jak było? Czasem ciężko, czasem miło i przyjemnie.
Wszyscy dzielnie ćwiczą, mierzą się, fotografują, zapisują co jedzą i ... czekają na efekty :)

Efekty natomiast przyjdą, jeśli dieta będzie odpowiednio zbilansowana. Niestety wiele osób ma tendencje do ogarniczania produktów zawierających zdrowe węglowodany, na rzecz pozornie dietetycznego nabiału, niewskazanych owoców itd. Jeśli chcemy mieć prawidłowy metabolizm, co pozwoli nam utrzymać dobrą przemianę materii i spalić zbędny tłuszcz, musimy zawrzeć w diecie odpowiednią ilość węgli, białka i tłuszczy, w miarę proporcjonalnie rozłożonych w pięć-sześć posiłków.

Najważniejsze!
 
1. Zbilansowane posiłki (węglowodany/tłuszcze/białko)
2. Przelicz swoje zapotrzebowanie energetyczne, zależne od wieku, wagi, aktywności itd. oraz cele (schudnięcie, utrzymanie wagi) i na tej podstawie planuj posiłki -
http://potreningu.pl/kalkulatory/bmr
3. Wybieraj „dobre” węglowodany – produkty pełnoziarniste, jak najmniej przetworzone.
4. Podziel jedzenie na min. 5 posiłków dziennie, jedz mniej a częściej.
5. Owoce są ok, ale staraj się jeść je do godz. 12.00.
6. Pij wodę mineralną, ew. zieloną herbatę. Szczególnie ważne, jeśli w diecie są produkty wysokobłonnikowe (2-3l dziennie)
7. Nie oszukuj (siebie!) – podjadanie słodyczy, pożeranie całej pizzy itd. jest dozwolone max. 1 raz w tyg. (1 raz nie 1 dzień!)
8. Wybieraj produkty jak najmniej przetworzone i naturalne, bez dodatku cukrów, słodzików, zagęstników, skrobii modyfikowanej itd.
9. Nie traktuj jedzenia jako nagrody, sposobu na stres czy nudę, bo ciężko Ci będzie pilnować zdorwych nawyków.
10. Last but not least – alkohol sporadycznie, nie wspomaga odchudzania i zdrowego żywienia ☺

Przykładowe posiłki

poniedziałek, 4 marca 2013

3...2...1...GO!!!

 Fajnie było zobaczyć się w większym gronie na spotkaniu organizacyjnym, widać, że grupa jest pełna motywacji i entuzjazmu, tak, jak to jest w naszym przypadku! Już nie możemy doczekać się pierwszych sześciopaków przebijających się na brzuchach, zarysów bajcepsów i czworogłowych mięśni ud..!
Przed nami 16 tygodni intensywnych treningów, wyrzeczeń, nowych nawyków żywieniowych, czasami zwątpienia i rezygnacji, czyli 118 dni walki z własnym ciałem ale przede wszystkim walki z własnym charakterem.
Dzisiaj startujemy z indywidualnymi konsultacjami, prowadzeniem dzienników żywieniowych i treningowych. Takie notatki to podstawa, żeby później rozliczać się z bilansu energetycznego oraz zmiany nawyków żywieniowych i walczenia ze słabościami. Zapisujemy wszystko, a dni w których daliśmy radę utrzymać diety zaznaczamy sobie jako mało sukcesik!